Knedle z batatów na osłodę "tańca" ;)

Knedle z batatów na osłodę „tańca” ;)

Knedle z batatów na osłodę „tańca” ;)

Nigdy nie miałam problemu ze stawianiem granic. Mało tego w lękach, stawiałam je w złości, zbyt chętnie i często zbyt twardo. Bywałam sarkastyczna i nieprzyjemna. Lubiłam kontrolować, decydować za innych. Zdarzało mi się kogoś skrzywdzić. Wstyd się przyznać, ale taka prawda. Wszystko po to, aby nie zostać zranioną… Później w...
Jesteś (nie tylko) tym co jesz...

Jesteś (nie tylko) tym co jesz…

Jesteś (nie tylko) tym co jesz…

„Jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz” (…) – to zdanie chodziło mi dziś pół nocy po głowie. Brzmi ono dziwnie w ustach (a właściwie) w głowie kobiety, która na co dzień zajmuje się zdrowym stylem życia, w tym...
"Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem" cz. 2 i... chleb :)

„Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem” cz. 2 i… chleb :)

„Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem” cz. 2 i… chleb :)

Już jutro premiera drugiej części bestsellerowej „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”. Śniadanie na Hawajach, obiad w Meksyku, a kolacja na Sri Lance? Skomponowaliśmy menu tak, aby Wasze posiłki do pracy były nie tylko zdrowe, ale przede wszystkim ciekawe i smaczne. Pozwalały wyjść poza strefę (nie tylko kulinarnego) komfortu. Całość...
Współpraca, saimin i biało - czerwoni...

Współpraca, saimin i biało – czerwoni…

Współpraca, saimin i biało – czerwoni…

Nie jestem wielką fanką futbolu. Szczerze mówiąc od lat konsekwentnie nie oglądam żadnych meczów. W tym roku za namową Emilii Żurek (www.emiliazurek.com) wspaniałej terapeutki zajmującej się psychosomatyką, z którą ostatnio współpracujemy (i indywidualnie pracujemy), złamałam się. Krzyczałam, kiedy Lewandowski w 3 minucie strzelił gola Portugalczykom. Z zapartym tchem oglądałam rzuty...
Libańskie pikle z… kalarepy

Libańskie pikle z… kalarepy

Libańskie pikle z… kalarepy

Zachwyciły mnie jako dodatek do razowej pity z falaflami i kolendrą. Pierwszy raz podobnych pikli próbowałem na Południowym Synaju. Były bardziej słone i mniej aromatyczne. Te w Libanie przyrządzane są najczęściej z rzepy i buraków. Podmieniłem rzepę na kalarepę i dodałem kilka zielonych papryczek chilli. Zamiast octu winnego wykorzystałem nasz...
Talent jak róża i rabarbar

Talent jak róża i rabarbar

Talent jak róża i rabarbar

Talenty kiedy się nimi dzielisz rozkwitają. Karola posiada dar do mówienia i pisania o emocjach. Ja z dużo większą gracją poruszam się w towarzystwie smaków, aromatów, zapachów. Potrafię je łączyć i podkręcać. Uwielbiam nimi zaskakiwać. Znów z gęsią skórką oglądam kolejny sezon „Chef’s table” – serii dokumentów poświęconych najlepszym szefom kuchni...
Premiera "Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody"

Premiera „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody”

Premiera „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody”

Dziś premiera naszej drugiej, najnowszej książki: „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody” (Wydawnictwo Zwierciadło). A w niej aż 7 tygodniowych  „profilowanych” kuracji oczyszczających, czyli dobranych do potrzeb różnych osób. Ajurwedyjski, krzemowy, „w płynie”, chiński, chlorofilowy, a może owocowy? Stawkę zamyka delikatna dieta osuszająca ze śluzu i...
Upma w "Pytaniu na śniadanie"

Upma w „Pytaniu na śniadanie”

Upma w „Pytaniu na śniadanie”

(…) Upmy spróbowałam pierwszy raz na pokładzie samolotu lecącego z Bombaju do Bangalore. Podano ją na śniadanie w towarzystwie korzennego sosu pomidorowego. Była świetna. Po powrocie do kraju na próżno próbowałam ją odtworzyć. Udało się to w końcu mojemu mężowi. Dziś jest częstym gościem na naszym stole (…) – piszę w...
Curry z buraków i wizyta w gabinecie ajurwedyjskim

Curry z buraków i wizyta w gabinecie ajurwedyjskim

Curry z buraków i wizyta w gabinecie ajurwedyjskim

Pot kapał mi z czoła. Spojrzałem na zegarek. Siedziałem już z nim ponad 20 minut. Jaś zaczynał pojękiwać za drzwiami dając znać, że ma dość. „Emocje zaburzają Twoje trawienie. Jeśli uda Ci się sprowadzić umysł do chwili obecnej to poradzisz sobie z tym problemem…” – lekarz ajurwedyjski, którego odwiedziłem na...
Premiera "Jedz i pracuj…" na rynku i w "Pytaniu na śniadanie" :)

Premiera „Jedz i pracuj…” na rynku i w „Pytaniu na śniadanie” :)

Premiera „Jedz i pracuj…” na rynku i w „Pytaniu na śniadanie” :)

„Jedz i pracuj… nad własnym zdrowiem” nasza najnowsza książka od 30 marca na rynku! A w niej prawie 70 przepisów, które możesz zabrać ze sobą do pracy. Poniżej kilka zdań o książce, przepis na włoską sałatkę z makaronu i linki do wczorajszej kuchni Maćka w „Pytaniu na śniadanie”. Cykl „Jedz...
Szczęście krajowe brutto

Szczęście krajowe brutto

Szczęście krajowe brutto

Przez dłuższy czas funkcjonowaliśmy bez telewizora (który się zepsuł). Ostatnio tata Karoli zrobił nam prezent. Przyznaję przyzwyczaiłem się i polubiłem życie bez telewizora. Jednak to za jego pośrednictwem zobaczyłem końcówkę świetnego dokumentu o Bhutanie. W tym maleńkim kraju koncepcję produktu krajowego brutto zastąpiono „szczęściem krajowym brutto”. To pierwsze, ze szczęściem...

Nigdy nie miałam problemu ze stawianiem granic. Mało tego w lękach, stawiałam je w złości, zbyt chętnie i często zbyt twardo. Bywałam sarkastyczna i nieprzyjemna. Lubiłam kontrolować, decydować za innych. Zdarzało mi się kogoś skrzywdzić. Wstyd się przyznać, ale taka prawda. Wszystko po to, aby nie zostać zranioną… Później w moim życiu pojawiła się joga, medytacja i techniki oddechowe. Zaczęłam zaglądać do środka. Pracować nad sobą. Im bardziej zauważałam w sobie cechy, które wibrują mi w innych. Im mocniej dostrzegałam przyczyny powodujące, że ktoś jest dla mnie nieprzyjemny. Im więcej pojawiało się spokoju, tym trudniej było mi stawiać granice. Wpadłam …

Czytaj więcej

Karola nim przeszła na kuchnię roślinną uwielbiała surowe ryby. Ja nigdy nie byłem ich fanem. Wegańskie sushi jadłem kilkakrotnie w Londynie i tam bardzo mi smakowało. W Polsce nie miałem jeszcze przyjemności. Gdy w ferworze gotowania do naszej kolejnej książki przyrządziliśmy carpaccio z „łososia” bez łososia, w mojej głowie pojawił się pomysł. „Karolka zróbmy w podobny sposób nigiri. Zastąpimy rybę dynią z glonami!” – powiedziałem podekscytowany. Moja żona nie przejawiła podobnego entuzjazmu. „Ty spróbuj, a ja chyba sobie odpuszczę” – rzuciła, kiedy ustawialiśmy zdjęcie. Spróbowałem. Pojawił się charakterystyczny moment ciszy. Niósł w sobie niepewność. Gdy zobaczyła delikatny uśmiech na mojej …

Czytaj więcej

W wieczór ten otwiera się wnętrze ziemi i jasnym płomieniem świecą ukryte w nim skarby, woda w w źródłach, potokach i rzekach zamienia się na chwilę w wino i miód, a nawet w płynne złoto (…) nawet wyschła zawsze Róża Jerychońska otwiera swój kielich. Tej nocy pod śniegiem rozkwitają cudowne, pachnące kwiaty, a drzewa owocowe zakwitają w sadach i od razu, tej samej nocy wydają owoce (…) – pisała Hanna Szymanderska w „Polskiej Wigilii”. Ten tekst kojarzy Ci się z „Władcą pierścieni i krainą Elfów? Jest niczym innym jak opisem pogańskich Zaduszek. Okazuje się bowiem, że istnieje „zadziwiająca zbieżność dat” …

Czytaj więcej

Co zrobic z pustka, która pojawia się gdy w trakcie pracy nad sobą znikają kolejne nasze uwarunkowania? Rzeczy, które do tego momentu nas konstytuowały – zapytałam Sri Sri Raviego Shankara, mistrza duchowego, założyciela Fundacji Art of Living. – Pustka w rozwoju duchowym jest nieunikniona. Po jednej stronie tej pustki kryje sie smutek, w po drugiej radość – odpowiedział… Jak mówi Emilia Żurek zaprzyjaźniona z nami psychosomatyczka najtrudniejszy jest zawsze sam moment przejścia. Coś się kończy, ale nowego jeszcze nie ma. Tej „przejściowej pustki” doznaje chyba większość osób, które pracują ze sobą. Nie ważne czy korzystają z psychoterapii czy podążają wybraną …

Czytaj więcej

„Jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz” (…) – to zdanie chodziło mi dziś pół nocy po głowie. Brzmi ono dziwnie w ustach (a właściwie) w głowie kobiety, która na co dzień zajmuje się zdrowym stylem życia, w tym odżywianiem. Może właśnie tym bardziej i właśnie dlatego, nie mogłam zasnąć. Przerzucałam się z boku na bok. Zdania huczały, same układały się w głowie. Obrazy przewijały niczym taśma filmowa. Widziałam migawki setek okładek książek o zdrowym odżywianiu. Za nimi podążały hasła reklamujące produkty odżywcze, ekologiczne, optymalne i idealne. Tyle się …

Czytaj więcej